Prawo władzy, prawo sędziów, a co z prawami obywateli?

NIEPRAWDOPODOBNE UZURPOWANIE SOBIE PRAW I NADUŻYWANIE WŁADZY PRZEZ SĘDZIÓW – LEGITYMOWANIE DZIENNIKARZY I ZAKAZY NAGRYWANIA ROZPRAW

Polacy i Polska ponoszą bardzo wysoką cenę za brak pokory funkcjonariuszy publicznych, w tym sędziów wobec drugiego człowieka i prawa. Ponosimy bardzo wysoką cenę za praktyczne zaniechanie wychowania po 1989 roku w polskim systemie szkolnym, brak edukacji obywatelskiej.

 Przyzwolenie na funkcjonowanie ponad prawem między innymi sędziów, traktowanie ich w sposób szczególny niemal jak bogów, akceptacja dla dość powszechnej propagandy i manipulacji serwowanej obywatelom przez rządzących, możliwe są jedynie w społecznościach, gdzie większość ludzi nie posiada elementarnej wiedzy z zakresu życia publicznego, funkcjonowania państwa, jest zalękniona, zdezorientowana, a nawet osaczona przez ludzi władzy. Tak jest niestety obecnie w Polsce.

Ze sposobem funkcjonowania państwa polskiego, a w nim sądów jest na tyle źle, że ma on bardzo negatywny wpływ na ludzi i kraj. Sędziowie w sposób znaczący przyczyniają się do pogłębiania kryzysu finansowego i społecznego w Polsce.

Polacy zdecydowanie za długo milczeli, przyzwalając na demolowanie przez funkcjonariuszy publicznych życia ludziom i kraju. W ostatnim okresie czasu obojętność została w znacznym stopniu przerwana. Jak grzyby po deszczu powstają w Polsce stowarzyszenia tworzone przez ludzi, którzy poznali osobiście, jak pracuje wymiar sprawiedliwości. Przedstawiciele organizacji pozarządowych walczą o swoje prawa, domagają się zmian systemowych w sposobie rządzenia, sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Bardzo dobrze się stało, że spora część świadomych obywateli nie wytrzymuje już dłużej w bierności. Dobrze, że ludzie zaczęli się wreszcie organizować oraz przeciwstawiać dość powszechnym, bezprawnym działaniom przedstawicieli państwa i samorządów.

Okazuje się jednak, że polscy funkcjonariusze publiczni tak jak lekceważyli pojedynczych ludzi i ich rodziny, tak lekceważą również zorganizowanych obywateli w stowarzyszenia lub inne organizacje pozarządowe. Przedstawicielom władzy, w tym sędziom ciągle się wydaje, że są ponad prawem, są wręcz bogami, wcale nie muszą się starać i mogą ludziom wciskać przysłowiowy "kit". I oczywiście póki co przy coraz większym sprzeciwie głównie poszkodowanych przez "wymiar sprawiedliwości" wspomaganych przez stowarzyszenia wciskają, ponieważ jest bardzo duża ilość prawa w którym trudno się połapać, a znacznej części obywateli brakuje niezbędnej wiedzy, by skutecznie bronić swoich praw, zaś przedstawiciele państwa bronią się wzajemnie do granic absurdu, naruszając przy tym prawo oczywiście i w większości przypadków nie ponosząc żadnych konsekwencji.

Niedobory wiedzy z zakresu demokracji i państwa prawa mają w swej większości również polscy funkcjonariusze publiczni, w tym sędziowie. Bo w sumie po co im wiedza, kompetencje, po co niby mają pracować nad sobą, gdy i tak przy swoich licznych dysfunkcjach, lenistwie, braku kompetencji i charakterów są traktowani jak bogowie? Praktycznie prawidłowo nie funkcjonuje żadna kontrola, trudno nawet pisać o odpowiedzialności. W większości przypadków funkcjonariusze publiczni nie ponoszą konsekwencji za przekraczanie uprawnień, niedopełnianie obowiązków, nadużywanie władzy.

Wystarczy wejść do pierwszego napotkanego sądu na posiedzenie lub rozprawę w dowolnej sprawie, by bez większych problemów znaleźć przykłady na niedopuszczalne praktyki stosowane przez polskich sędziów.

 

 

 

Dodatkowe informacje

Informujemy, że niniejsza strona wykorzystuje technologię "cookies" (tzw. "ciasteczka"). Aby dowiedzieć się o tym więcej, zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

EU Cookie Directive Module Information